Jak stworzyć właściwy mikroklimat w sypialni?

Lipca 9, 2020

Jak przekształcić sypialnię w prawdziwe „sanktuarium snu”? Kluczowym elementem jest oczywiście wygodne łóżko, czyli tak naprawdę wygodny materac, który nie powoduje przegrzewania ciała. Ważne jest też odpowiednie zaprojektowanie sypialni. Design – czyli meble, kolor ścian i wszelkie elementy wystroju wnętrz powinny budować nastrój relaksu i wyciszenia. Jest jednak jeszcze jeden ważny element – mikroklimat sypialni nieco mniej rzuca się w oczy, ale bez niego trudno będzie się cieszyć regenerującym snem.

Materac dobry w sypialni

Zabrzmiało naukowo? Mikroklimat to zespół warunków na które składa się powietrze (jego temperatura, skład i wilgotność) oraz światło. Skoro możemy mówić o mikroklimacie lasu czy jaskini, z całą pewnością możemy też mówić o mikroklimacie w sypialni.
 

Zadbaj o jakość powietrza w sypialni


Na pewno pamiętacie, że w sypialni powinno być chłodno, ponieważ wpływa to na wydzielanie melatoniny. Temperatura powietrza nie powinna być wyższa niż 19°C. Ważna jest także wilgotność powietrza, ponieważ jeśli będzie zbyt suche, będziesz wielokrotnie wybudzać się w nocy z uczuciem suchości w ustach. Optymalna wilgotność powinna wynosić między 40 a 60% . Jak to osiągnąć:
Przykręć kaloryfery
Jeśli to tylko możliwe, śpij przy otwartym oknie (przeciwwskazaniem do otwierania okien może być smog, hałas, lub alergia na pyłki) Jeśli nie możesz otwierać okna kub nawilżacz powietrza.
Postaw w sypialni nawilżacz powietrza (jeśli jesteś alergikiem dobrym pomysłem jest nawilżacz z funkcją oczyszczania powietrza)


Jeśli nie masz nawilżacza możesz powiesić na kaloryferze mokre prześcieradła. Uwaga: Powinny to być prześcieradła zmoczone czystą wodą! Pranie suszące się w sypialni nie jest dobrą metodą na nawilżenie powietrza, bo przy okazji wdychasz resztki detergentów unoszące się w powietrzu.
Naturalnym „nawilżaczem i oczyszczaczem” powietrza są też pewne gatunki kwiatów doniczkowych.
 

Jakie kwiaty w sypialni?


Przez wiele lat panowało przekonanie, że kwiatów doniczkowych nie należy trzymać w sypialni ponieważ nocą „zabierają tlen”. Poniekąd jest to prawda. W dzień rośliny prowadzą fotosyntezę, a więc pochłaniają z otoczenia dwutlenek węgla i wodę, a produkują tlen. Nocą ma miejsce odwrotny proces. Bez światła fotosynteza zostaje zahamowana i zachodzi wyłącznie proces oddychania – rośliny pobierają tlen, a pozbywają się dwutlenku węgla i wody. Jednak, żeby rośliny faktycznie zaczęły w nocy konkurować z tobą o tlen musiałbyś zmienić sypialnię w oranżerię! Kilka odpowiednio dobranych kwiatów bardzo poprawia mikroklimat sypialni, ponieważ nie tylko nawilżają i ochładzają powietrze, ale także oczyszczają je ze szkodliwych związków chemicznych takich jak benzen, ksylen czy formaldehyd – wszystkie one bywają niestety składnikami farb czy lakierów używanych w naszych mieszkaniach Takie właściwości roślin odkryła NASA podczas badań dotyczących sposobów oczyszczania powietrza podczas ekspedycji kosmicznych. Oto kilka popularnych roślin doniczkowych, które NASA umieściła na swojej liście: skrzydłokwiat (Spathiphyllum), anturium Andrego (Anthurium andreanum), paprotka ( (Nephrolepis exaltata), aloes (aloe vera). Na miano roślinnych super bohaterów tej listy zasługują szczególnie wszystkie podgatunki dracen, ponieważ wychwytują także tlenek węgla (czad), co oczywiście nie znaczy, że dracena zastąpi czujnik czadu lub wizytę kominiarza! Nieco inne wytyczne obowiązują alergików, którzy powinni unikać wszystkiego,co powoduje reakcję uczuleniową.
 

Jakich kwiatów lepiej nie trzymać w sypialni?


Należy uważać na kwiaty cięte o intensywnym, ciężkim zapachu, który może przyprawić o ból głowy i bezsenność. Na „czarnej liście” znajdują się róże, hiacynty, lilie, hortensje oraz bzy. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby cieszyć się tymi kwiatami w ciągu dnia w pozostałych pokojach!
 

Co w takim razie z aromoterapią?


Aromaterapia jest bardzo skutecznym środkiem w walce z bezsennością. Z jej dobrodziejstw możesz śmiało korzystać jeśli nie jesteś alergikiem. Musisz tylko tylko wybrać odpowiednie olejki zapachowe. Ze swoich nasennych i uspokajających właściwości znana jest lawenda. Olejkiem lawendowym śmiało możesz skrapiać pościel, dodawać kilka kropel do nawilżacza powietrza lub po prostu trzymać w sypialni woreczki z suszoną lawendą. Podobne właściwości ma też szałwia, którą często wykorzystuje się do inhalacji przed snem. Naukowcy odkryli niedawno jedną roślinę poprawiającą jakość snu – jest nią cedr znany do tej pory raczej ze swoich właściwości antyseptycznych. Olejek cedrowy wydłuża fazę snu REM. Niektórzy lubią stosować w sypialni także olejek waniliowy. Świetnie uspokaja, relaksuje i wycisza oraz wprowadza romantyczny nastrój (dla Azteków wanilia była afrodyzjakiem!), ale może też pobudzać apetyt, co grozi nocnym podjadaniem.
 

Czy do aromoterapii w sypialni można stosować świece?


Obserwowanie płomienia świecy relaksuje, uspokaja i zapewnia poczucie bezpieczeństwa, co jest dodatkową korzyścią. Świece zapachowe dobrze się sprawdzą jako część wieczornych rytuałów przed snem. Muszą być jednak dobrej jakości: powinny być wykonane z wosku pszczelego i nasączone naturalnymi olejkami eterycznymi – kupując tanie podróbki niewiadomego pochodzenia można nawdychać się mnóstwa szkodliwych związków!
 

Jakie oświetlenie w sypialni?


Delikatne i koniecznie z możliwością regulacji. Świetnie sprawdzają się kinkiety i lampki nocne. Lampki nocne są niezbędne jeśli dzielisz sypialnie z partnerem. Światło powinno mieć ciepły odcień (unikaj światła niebieskiego i zbyt intensywnego). Z tego względu toaletkę z oświetleniem do wykonywania makijażu lepiej jest umieścić poza sypialnią! No i pamiętaj o roletach i zasłonach!

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

ZAMKNIJ