Jak rewolucja przemysłowa wpłynęła na nasz sen?

Lipca 24, 2020
Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu zdajemy sobie sprawę, że nasze naturalne wzorce snu i czuwania są poważnie zaburzone. Większość z nas winą obarcza smartfony, telewizory i komputery oraz ich okryte złą sławą „niebieskie światło”. Niektórzy zwracają też uwagę na problem częstych podróży lotniczych i związany z nimi jet-lag. To jednak wcale nie są pierwsi winowajcy naszej bezsenności.

Spanie ciemność sen

Teraz pomyślicie na pewno o elektryczności, o wszechobecnym świetle latarni ulicznych, migających neonach i „miastach, które nigdy nie śpią”. Tymczasem proces drastycznej zmiany biologicznych wzorców snu człowieka rozpoczął się na długo przed wynalezieniem pierwszej żarówki!

Jak „wydzieraliśmy czas” nocy?

Sama historia sztucznego oświetlenia jest bardzo interesująca. Od pierwszego użycia polan z ogniska, które dały początek łuczywom, poprzez lampy oliwne, świece i pochodnie, aż do lamy naftowej i żarówki - człowiek zawsze starał się rozświetlić ciemność i ułatwić sobie funkcjonowanie w nocy.

Światło świec starano się wzmocnić stosując wieloramienne (często bogato zdobione) świeczniki – kandelabry i kinkiety (świecznik montowane przy ścianach). W XVII wieku elementem składowym kinkietu stały wklęsłe lustra, których zadaniem było zwielokrotnienie blasku świec. Zmieniał się także materiał z którego wytwarzano świece. Aż do XIX wieku wybór był prosty: wosk pszczeli do celów liturgicznych oraz dla ludzi zamożnych albo łój (wytopiony tłuszcz zwierzęcy) – dla biedaków. Jakość płomienia świecy łojowej pozostawiała wiele do życzenia a jej zapach nie był zbyt przyjemny. W 1835 wynaleziono tańszą i pozbawioną tych wad stearynę.


Przyjrzyjmy się jednak ewolucji lampki olejnej. To ona jest „prababką” lampy naftowej i „praprababką” lampy gazowej. Od starożytności aż do czasów renesansu niewiele się zmieniała – jedyną innowacją było unieruchomienie wcześniej swobodnie pływającego knota. Pewne zmiany w budowie lampy olejnej próbował wprowadzić sam Leonardo da Vinci, ale dopiero w XVI wieku włoski uczony Girolamo Cardano, umieścił zbiorniczek z olejem powyżej płonącej końcówki knota, co poprawiło jego nasycenie paliwem znacznie zwiększając jasność płomienia lampy. Pod koniec XVIII wieku Antoine Quinquet jeszcze bardziej udoskonalił lampę olejną, wprowadzając szklany kominek nad płomieniem. Prawdziwym innowatorem okazał się jednak Aime Argand szwajcarski chemik, który wpadł na pomysł, aby doprowadzić od dołu powietrze do zwiniętego w rurkę knota z plecionki bawełnianej. Skonstruowany w ten 1784 roku palnik Arganda, znalazł później zastosowanie również w lampach gazowych i naftowych. Usprawnienie procesu spalania w połączeniu z kominkiem spowodowało aż sześciokrotny wzrost jasności płomienia – po raz pierwszy doszło do tego, że koniecznym elementem lampy stał się klosz, którego zadaniem była ochrona oczu przed blaskiem, a nie płomienia przed zgaśnięciem. W roku 1800 francuski zegarmistrz Guillaume Carcel zastosował w lampie olejnej mechanizm zegarowy, tłoczący paliwo do palnika. W 1853 Ignacy Łukasiewicz skonstruował lampę naftową – było to efektem prac prowadzonych przez niego nad destylacją ropy naftowej. Nafta była bez porównania tańsza i wydajniejsza niż stosowane wcześniej oleje i ich mieszaniny. Miała tylko jedną poważną wadę – napełnione nią lampy olejowe często eksplodowały. Dlatego właśnie konieczne było opracowanie nowego typu lampy o iście „pancernej” konstrukcji. Lampa naftowa składała się z metalowego zbiornika na naftę, na zbiornik była nakładana metalowa rura z wyciętymi otworami, w które była włożona przezroczysta mika (rodzaj minerału). W dolnej i górnej części cylindra umieszczono otwory zapewniające dopływ powietrza i odprowadzanie spalin. W cylindrze na wysokości okienek znajdowała się płonąca końcówka zanurzonego w zbiorniku knota. Do oświetlania próbowano używać też innych paliw. Tak powstały karbidówki – lampki w których jako paliwa używa się acetylenu – gazu powstałego w wyniku reakcji karbidu z wodą. Karbidówki były małe, przenośne i dość bezpieczne (z tego ostatniego powodu zrewolucjonizowały pracę w górnictwie), ale wydzielały dość nieprzyjemny zapach, więc w domach niechętnie ich używano. W 1792 roku Szkot William Murdoch zastosował do oświetlenia własnego domu inną lampę gazową - zasilaną gazem uwolnionym w procesie produkcji koksu (gaz koksowniczy nazywany póżniej "gazem miejskim"). Również jednak i te lampy nie sprawdzały się na szerszą skalę w domach prywatnych – tym razem na przeszkodzie stanęły trudności związane z doprowadzaniem gazu do budynków. Były jednak miejsca, gdzie lampy gazowe sprawdziły się świetnie –  hale fabryczne oraz ulice.


Latarnie uliczne zmieniają życie miast


Przez całe stulecia stałe źródła światła umieszczano tylko w pomieszczeniach (ewentualnie na dziedzińcach) a w mrok nocy każdy udawał się z własną przenośną lampką, kagankiem lub pochodnią. Dlatego oświetlenie ulic Paryża latarniami ze świecami w 1667 r. było wielkim skokiem cywilizacyjnym. Jednak dopiero opisane wyżej oświetlenie gazowe umożliwi upowszechnienie się latarni ulicznych. W Londynie pierwsze latarnie gazowe zainstalowano w roku 1809, natomiast w Łodzi – w 1835 Czy można już wtedy mówić o zjawisku „zanieczyszczenia światłem”? Cóż,jedna taka latarnia dawała aż 20 razy więcej światła niż lampka olejowa. Dla ówczesnych ludzi musiało to być szokiem. Z drugiej strony – oświetlone miasto to bezpieczniejsze miasto, więc wzrósł popyt na nocne rozrywki. Zwłaszcza, że w związku z rewolucją przemysłową miasto zaczęła zaludniać nowa klasa społeczna – robotnicy. Często byli to młodzi ludzie, oderwani od swoich rodzin, które pozostały na wsi.


Czym była rewolucja przemysłowa?


Rewolucja przemysłowa to proces zmian technologicznych, gospodarczych, społecznych i kulturalnych, który został zapoczątkowany w XVIII wieku w Anglii i Szkocji. Był związany z przejściem od gospodarki opartej na rolnictwie oraz produkcji rzemieślniczej do gospodarki opierającej się głównie na zmechanizowanej produkcji fabrycznej na dużą skalę. Co ciekawe – pierwsza maszyna nazywana „Przędącą Jenny” nie była jeszcze napędzana silnikiem parowym, ale kołem wodnym.

Dniówka i praca zmianowa

Dlaczego właściwie rewolucja przemysłowa wpłynęła na wzorce snu? Czym praca robotnika w fabryce różniła się od pracy szewca, który też często musiał pracować nocami przy świetle kaganka, żeby utrzymać rodzinę? Szewc sam ustalał sobie plan pracy. Tymczasem produkcja fabryczna miała narzucone odgórnie ramy czasowe. Pojawiło się pojęcie „dnia pracy”. W miarę upowszechniania się oświetlenia w fabrykach pojawiła się także praca zmianowa. Już na początku XIX wieku normą w wielu fabrykach były trzy zmiany! Doszło do tego, że biedniejsi robotnicy wynajmowali jedno łóżko na spółkę z kolegami pracującymi na różne zmiany. I nie wyobrażajcie , że ta praca zmianowa miała cokolwiek wspólnego z dzisiejszym kodeksem pracy!

W 1934 pisarka Hanna Boguszewska postanowiła napisać reportaż o życiu łódzkich robotników metodą „obserwacji uczestniczącej” - poprosiła jedną z robotniczych rodzin o przygarnięcie jej pod swój dach. Oto fragment reportażu: Każda rzecz tak musi stać, jak stoi i wszystko tak musi się dziać, jak się dzieje: wszystko, wszystko jest obmyślone, wypracowane: cały porządek dnia i nocy. I nocy – bo ojciec, włókniarz z dziada-pradziada, idzie do pracy na jedenastą wieczorem. – To są jeszcze fabryki, które pracują na trzy zmiany? Są. Choćby trzy dni w tygodniu, ale na trzy zmiany, żeby maszyn nie zatrzymywać.Dobrze. Więc ojciec wychodzi zaraz po dziesiątej, bo ma daleko do fabryki., dzieci już dawno śpią, a matka zmywa, zrobi jeszcze co trzeba w domu i sama się kładzie – nie na długo, bo przed czwartą musi wstawać, żeby zdążyć na piątą do pracy.
(Włókniarze, „Przedmieście”, Warszawa 1934, (przedruk w antologii "Uśmiech Ariadny," Łódź 1973)

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

ZAMKNIJ