Sen polifazowy – cudowny wynalazek czy niebezpieczna moda?

Września 22, 2020
Legenda głosi, że sen polifazowy wynalazł Leonardo Da Vinci. Według innej historii, gorącym zwolennikiem tego sposobu spania był Napoleon, ponieważ dzięki temu mógł ograniczyć czas przeznaczony na sen do pięciu godzin na dobę. Takie opowieści sprawiają, że sen polifazowy zaczął uchodzić za cudowny sposób na oszczędzanie dużej ilości czasu każdego dnia i osiągnięcie dzięki temu sukcesu życiowego. Czy jednak na pewno jest bezpieczny? Lekarze mają wiele wątpliwości.

Sen polifazowy to sen podzielony na kilka „drzemek” w ciągu całej doby. Nazwę stworzył na początku XX wieku polski psycholog J.S. Szymański, który zaobserwował u zwierząt regularne wahania w rytmie dobowym. (Nasz standardowy ośmiogodzinny nocny sen to według tej terminologii sen monofazowy. Niedawno opisywaliśmy sen dwufazowy, którym zdaniem amerykańskiego historyka Rogera Ekircha sypiali ludzie przed rewolucją przemysłową.) Pomysł „spania na raty” pozwalający bez szkody dla organizmu skrócić czas przeznaczony na sen z oczywistych względów bardzo przypadł do gustu dowódcom wojskowym. Już w czasie pierwszej wojny światowej opracowano pierwsze systemy snu polifazowego nazywane Everyman (system łatwiejszy) i Uberman ( system przeznaczony do stosowania w wyjątkowych sytuacjach). Oprócz żołnierzy czy członków służb ratowniczych z korzyści jakie daje ekstremalna redukcja czasu przeznaczonego na regenerację korzystali też np. samotni żeglarze.

Koncepcję snu polifazowego w latach dziewięćdziesiątych spopularyzował dr Claudio Stampi, założyciel Chronobiology Research Institute w Massachusetts i autor książki „Why we Nap”.To za jego sprawą sen polifazowy zaczął być postrzegany jako sposób na zwiększenie produktywności, a nie na przetrwanie w ekstremalnej sytuacji.

 

Rodzaje snu polifazowego

  • Everyman - w nocy śpimy około 3 godzin, a w ciągu dnia ucinamy sobie trzy drzemki trwające po 20 - 30 minut każda. Pozwala to zredukować czas snu do pięciu godzin na dobę.
  • Uberman - sen sześciofazowy. Co 4 godziny ucinamy sobie dwudziestominutowe drzemki, co oznacza, że łączny czas snu to tylko dwie godziny na dobę.
  • Dymaxion  - sen czterofazowy. Według tej koncepcji co 6 godzin zasypiamy 30 minut. Również ta technika ma umożliwić poświęcanie na sen jedynie dwóch godzin na dobę.
  • Sen bifazowy – łącznie śpimy około sześciu godzin na dobę. W nocy śpimy 4,5 godziny, a w dzień 1,5.

Sen polifazowy – argumenty za

Dr. Stampi w książce Why We Nap: Evolution, Chronobiology, and Functions of Polyphasic and Ultrashort Sleep , opisuje wynik przeprowadzonego przez siebie eksperymentu. Młody człowiek umieszczony w warunkach laboratoryjnych został pozbawiony normalnego ośmiogodzinnego snu, ale w regularnych odstępach czasu mógł zapadać w krótkie drzemki. Mimo, że łącznie przesypiał tylko 3 godziny na dobę, jego zdolności kognitywne i koncentracja uwagi nie uległy pogorszeniu.

Zwolennicy snu polifazowego często używają też argumentu, że w ten sposób sypiają niemowlęta i ludzie starsi. Pojawiają się też argumenty dotyczące rzekomego występowania snu polifazowego w społecznościach pierwotnych.
 

Sen polifazowy - kontrowersje


NASA, we współpracy z National Space Biomedical Research Institute przeprowadziła badania na temat snu polifazowego. Powodem było to, że chociaż astronautom zaleca się ośmiogodzinny sen często cierpią w przestrzeni kosmicznej na bezsenność. Wynik tego badania często jest cytowany przez zwolenników snu polifazowego, ponieważ okazało się, że cztery godziny podstawowego snu w połączeniu z 2,5 godzinnym drzemkami poprawił koncentrację. Jednak sam szef zespołu badawczego profesor David Dinges usilnie podkreślał, że drzemki mogą działać tylko na krótką metę, a nic nie zastąpi zdrowego ośmiogodzinnego snu.
 

Dlaczego sen polifazowy jest niebezpieczny?


Do myślenia powinien w pierwszej kolejności dać nam fakt, że osoby praktykujące sen polifazowy muszą używać budzika! Gdyby sen polifazowy był faktycznie naturalny dla człowieka, po okresie przystosowawczym żaden budzik nie byłby konieczny. Piotr Woźniak, polski badacz i autor projektu supermemo, uważa że sen polifazowy to nic innego jak przewlekła deprywacja snu, mająca destrukcyjny sen na pamięć. Szczególnie szkodliwy jest system Ubermen, który oznacza całkowitą rezygnację z fazy snu NREM, która jest przecież niezbędna, aby pamięć działała prawidłowo (Wożniak porównuje tę fazę snu do zapisywania danych na twardym dysku).

Pamiętajcie też, że oszczędność czasu związana ze snem polifazowym jest pozorna. Po każdym wybudzeniu się ze snu (także po krótkiej drzemce) mamy chwilę tak zwanej „bezwładności sennej”, gdy mózg nie jest jeszcze w pełni obudzony.


 

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

ZAMKNIJ